ANANNANANANANANNAANANANANANNAANANNANAANANANANANNAANNAN.
Na razie idę na masaż. A dziś koncert Arvo Parta. Kocham Arvo Parta.
A mogłabym go nie znosić, bo można by go uznać za pozera ciszy.
Wiec albo jak kocham religijnych, surowych kabotynów albo to jest dobre.
Czekam na "Sarah..." - miarowe uderzenia mówiące o kobiecie, która zaszła w ciążę w wieku lat 90.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz